Blog - województwo podlaskie

Podlaskie – co warto zobaczyć?

Podlaskie – co warto zobaczyć?

Województwo podlaskie nie cieszy się może wielkim zainteresowaniem, ale czy to oznacza, że mowa o terenach, na których nic interesującego się nie dzieje? Oczywiście, że nie! Można wręcz powiedzieć, że mowa o województwie, które wielokrotnie jest niedoceniane i dobrze byłoby to zmienić. Podlasie ma naprawdę wiele do zaoferowania!

Województwo podlaskie znajdziemy w północno-wschodniej Polsce. Podlaskie graniczy z następującymi województwami: warmińsko-mazurskim, mazowieckim i lubelskim. Do tego możemy mówić o granicy z Białorusią i Litwą. Stolicą jest Białystok. Obszar województwa wynosi blisko 20 200 km2.

Wielu osobom może nie odpowiadać fakt, iż mowa o najmniej zurbanizowanej części Polski. Z drugiej strony musimy pamiętać o tym, że to nie tak, iż tylko coś się traci. Podlaskie jest najmniej zurbanizowaną częścią kraju, ale jednocześnie możemy rozmawiać o ciekawych rzekach, jeziorach czy aż czterech parkach narodowych (Białowieskim, Narwiańskim, Biebrzańskim i Wigierskim). Do tego nie sposób nie wspomnieć o Puszczy Białowieskiej, czyli terenach, które znalazły się na liście UNESCO.

SPIS TREŚCI:

Podlaskie oznacza wielokulturowość

Często jest tak, że ludzie decydują się na wyjazdy, ponieważ chcą zetknąć się z czymś obcym, nieznanym. To zrozumiałe, ale warto też pamiętać o tym, że w takiej sytuacji niekoniecznie trzeba decydować się na dalekie wyjazdy. Sięgnięcie innych kultur jest bliżej, niż niektórym może się wydawać – wystarczy spojrzeć właśnie na województwo podlaskie. Możemy wręcz mówić o województwie, które jest naznaczone wielokulturowością. Podlaskie to szansa na przeniesienie się w inny świat. Możliwość zobaczenia naszego kraju pod zupełnie innym kątem. Kurhany jaćwingów, spotkanie z szeptuchą czy żubr pojawiający się z białowieskiej kniei. Ktoś może powiedzieć, że dużo tego, ale to tylko namiastka województwa podlaskiego.

Atrakcje przyrodnicze na Podlasiu

Podlasie jest terenem, który ciężko przybliżyć. Można wręcz stwierdzić, że to teren, który każdorazowo można odkrywać na nowo. Niemniej jednak spróbujmy teraz pokrótce odnieść się do tego, czego należy się spodziewać.

Puszcza Białowieska

Jeżeli ktoś powie, że Puszcza Białowieska to najbardziej znana podlaska atrakcja, raczej nie będzie to przesadą. To dzikie miejsce znajdziemy na granicy z Białorusią. Chodzi o pozostałość po prapuszczy. Warte odnotowania jest też to, że mowa o terenie, na którym zachowały się jedne z ostatnich fragmentów lasu pierwotnego. Podczas pierwszej wizyty wypada pamiętać o żubrach w rezerwacie pokazowym, ścieżce przyrodniczej Wysokie Bagno i najciekawszych miejscach w Białowieży.

Przy okazji Puszczy Białowieskiej nie sposób nie odnieść się do Białowieskiego Parku Narodowego. Park stanowi ⅙ polskiej części Puszczy Białowieskiej. Całą otulinę można określić ochroną zwierząt łownych. Białowieski Park Narodowy można też nazwać ochroną najlepiej zachowanego fragmentu Puszczy Białowieskiej. Chodzi o las naturalny, w którym znajdziemy choćby 809 gatunków roślin naczyniowych czy ponad 3 tys. gatunków roślin zarodnikowych i grzybów.

Biebrzański Park Narodowy

Można zetknąć się ze stwierdzeniem, zgodnie z którym jest to prawdziwy kolos względem pozostałych parków narodowych. Wystarczy powiedzieć, że mowa o parku, który jest największy, najdłuższy i najdzikszy. Co ciekawe, założenie parku miało miejsce stosunkowo niedawno, bo w 1993 roku. Prawdziwym sercem tych terenów jest rzeka Biebrza, która rozlewa się na ogromne połacie rezerwatu. Z tego też powodu zagłębienie się w czeluści parku niekoniecznie musi okazać się zadaniem możliwym. Na obszarze Biebrzańskiego Parku Narodowego znajdziemy 934 gatunki roślin naczyniowych.

Narwiański Park Narodowy

Na Podlasiu Parków Narodowych jest naprawdę dużo. Kolejny to Narwiański Park Narodowy. Za symbol tego terenu uznaje się błotniaka stawowego. Na tym obszarze mamy okazję zaobserwować mozaikowy układ rozlewisk, siedlisk lądowych i bagiennych. Tym samym mamy do czynienia z uzyskaniem unikatowego charakteru. Na terenie parku zaobserwujemy około 500 gatunków roślin naczyniowych.

Wigierski Park Narodowy

Wigierski Park Narodowy to z kolei obszar, który chroni wykształcony i urozmaicony krajobraz pojezierny ostatniego zlodowacenia. Szczególna cecha tego obszaru to różnorodność ekosystemów wodnych. Jeziora parku reprezentują niemal wszystkie typy ekosystemów, jakie są na Niżu Europejskim. Na terenie parku mamy trzy formy ochrony – ścisła, czynna i krajobrazowa. Stwierdzono występowanie około 1000 gatunków naczyniowych.

Podlasianie są aktywni?

Warto jeszcze zatrzymać się przy aktywności. Trudno powiedzieć, czy mieszkańcy województwa są aktywni, ale na pewno nic nie stoi na przeszkodzie, aby dbali o swoje zdrowie. Można wręcz stwierdzić, że przyrodniczy charakter regionu to wielki potencjał dla turystyki aktywnej. Zresztą wystarczy zainteresować się Bugiem, Biebrzą, Narwią czy Czarną Hańczą. Możemy rozmawiać o rzekach, które stanowią doskonałe warunki do turystyki wodnej. Można też spojrzeć na otoczenie znacznie dokładniej – w końcu nie sposób zapomnieć o akwenach czy spływach kajakowych.

Podlaskie atrakcje turystyczne

Jako że skoncentrowaliśmy się na otaczających terenach, pora powiedzieć coś o budowlach czy też otaczających miejscach. Czego szukać? Na co się nastawiać? Pytań jest naprawdę wiele.

Rywalizacja z górami?

Dobrze od razu zwrócić uwagę na fakt, iż Podlasie przyciąga o każdej porze roku – nawet zimą. Województwo podlaskie nie kojarzy i prawdopodobnie nie będzie kojarzyć się z zimą, ale jest obszar, na którym możemy myśleć o uprawianiu sportów zimowych. Chodzi o ośrodek WOŚiR „Szelment”, położony na terenie Suwalszczyzny. Mówienie o rywalizacji z górami byłoby raczej przesadą, ale na pewno jest ważny plusik.

Stolica województwa

Teraz przechodzimy już do stolicy Podlasia, czyli Białegostoku. Jak wiele osób ma pojęcie o tym, że 32% powierzchni miasta zajmują tereny zielone? Aczkolwiek pewnie wiele osób miało okazję usłyszeć o Zielonych Płucach Polski. Wypada nawet powiedzieć o ludziach wysoko postawionych. Najlepszym tego potwierdzeniem fakt, że Białystok jako pierwszy w Polsce stał się częścią międzynarodowego projektu Sieci Zdrowych Miast.

Kiedy tematem są atrakcje Podlasia, nie sposób nie wspomnieć o Pałacu Branickich. To największa atrakcja miasta i co kluczowe, przepiękny barokowy pałac. Gdyby kogoś interesowało porównanie z innymi budynkami, warto wiedzieć, że mamy jedną z najlepiej zachowanych rezydencji magnackiej epoki saskiej. Ważne jest także to, że można rozmawiać o pięknych pałacowych ogrodach. Ogrody te urzekają naprawdę wielu.

Teraz przenosimy się na Rynek Kościuszki. Nie jest to klasyczny miejski rynek, ale nie należy tego odbierać jako minus. Po prostu jest inaczej i co najważniejsze, można opowiadać o czymś, co wydaje się reprezentatywną promenadą. Długość Rynku Kościuszki szacuje się na ok. 400 metrów. W jednej z części rynku (teren przecięty jest jedną z ulic) mamy miejską fontannę i ratusz. Warte odnotowania jest też to, że możemy mówić o obszarze, który ma burzliwą historię. W roku 1753 doszło do sporego pożaru, po którym Jan Klemens Branicki zdecydował się na dokonanie przebudowy. Dość powiedzieć, że z tamtego okresu pozostało jedynie kilka budynków.

W Białymstoku na brak pałaców nie można narzekać – wśród atrakcji znajdziemy Pałac Hasbacha. Budowla ta zlokalizowana jest na obrzeżach miasta i co w tym wszystkim najważniejsze, chodzi o rezydencję jednego z pierwszych białostockich fabrykantów. Rezydencja została wybudowana w stylu neorenesansu francuskiego, niderlandzkiego i toskańskiego. Ciekawe jest też to, że wewnątrz znajdziemy oryginalne piece i kominki.

Skoro była mowa o Pałacu Branickich, Hasbacha, to trzeba też wspomnieć o Pałacu Lubomirskich! Chodzi o neoklasycystyczny pałac z połowy XIX wieku. Budynek ten powstał za sprawą barona Aleksandra Krusensterna. Budowla najpierw należała do rodziny Rüdigerów, a dopiero później do Lubomirskich. W czasie II wojny światowej budynek spalono. Odbudowa miała miejsce w latach 1956-57. Ważne jest też to, że obok mamy naprawdę przyjemny park.

Interesujące jest też to, że w przypadku Białegostoku możemy rozmawiać o popularności przez murale. Być może dla wielu osób jest to niezrozumiałe, ale w stolicy Podlasia murale wydają się mieć duże znaczenie. Widać klimat, pomysł i to, co najważniejsze, czyli osiąganie satysfakcjonujących efektów. Tym samym mieszkańcy mają okazję przekonać się, że niewiele trzeba, aby miejska przestrzeń stała się znacznie bardziej fantazyjna.

Była mowa o pałacach, to teraz nadszedł czas na pałacyk gościnny Branickich. Szacuje się, że powstanie tego pałacyku przypadło na mniej więcej 1771 rok. Budynek znajdziemy w centrum miasta przy ulicy Kilińskiego. Pałacyk w 1944 roku spalono, ale po wojnie zdecydowano się na odbudowę. Ponadto zdecydowano się na urządzenie Muzeum Ruchu Rewolucyjnego. Obecnie możemy rozmawiać o lokalizacji Urzędu Stanu Cywilnego.

Do miejsc wartych zobaczenia na pewno należy zaliczyć też stawy na Dojlidach. Można wręcz stwierdzić, że morze jest znacznie bliżej, niż niektórym się wydaje. Przez stawy na Dojlidach należy rozumieć 20 zbiorników wodnych znajdujących się na obszarze około 140 hektarów. W przypadku sporej części z nich możemy rozmawiać o otoczeniu lasu i szuwarach.

W Białymstoku znajdziemy też choćby Muzeum Pamięci Sybiru. To nie jest miejsce, które przywoła piękne wspomnienia, ale na pewno mowa o czymś, co jest warte zobaczenia. Zainteresowani mają okazję poznać historię polskiej obecności na Syberii od XVIII wieku. Historię, która może stać się znacznie bliższa niż wcześniej.

Wizyta w Tykocinie

Trudno powiedzieć, jak bardzo Tykocin kojarzy się w kraju, ale pewne jest, że mowa o mieście, z którym warto się zapoznać. Powodów takiego stanu rzeczy jest sporo. Tykocin to miasto królów, książąt, żydów.

Gdyby komuś zależało na konkretach, pora zainteresować się kościołem katolickim. Budowla stoi w miejscu dawnej synagogi i co najważniejsze, robi wielkie wrażenie. Możemy też rozmawiać o dopełnieniu przez plac, na którym znajdujemy się zaraz po wjechaniu do Tykocina. Skoro jesteśmy przy religii, to nie sposób też nie wspomnieć o Wielkiej Synagodze w Tykocinie. Dokładnie rzecz ujmując, chodzi o muzeum. Muzeum to gromadzi zbiory mające związek z historią miasta i kulturą żydowską. Odniesienie się do żydów nie jest przypadkowe – kultura żydowska rozwijała się w Tykocinie od 1522 roku.

W Tykocinie znajdziemy też zamek. Mowa o zamku, na którym gościli królowie, carowie i szeroko rozumiane znamienitości wysokich sfer. Ważne jest też to, że mowa o miejscu, które wiąże się z Orderem Orła Białego. Jak pewnie wiele osób ma świadomość, jest to znane polskie wyróżnienie. Poza tym mowa o wyróżnieniu, które jest najstarszym i najwyższym polskim odznaczeniem. Związek z tykocińskim zamkiem polega na tym, że Order Orła Białego pierwszy raz wręczono właśnie w Tykocinie.

Zatrzymajmy się także przy Drewnianym Domu Mieszczańskim. Jest to dom, w którym znajdziemy dwie izby i przedsionek. Niektórzy mogą powiedzieć, że niewiele, ale wewnątrz mamy okazję poznać historię mieszkańców domu. Do tego autentyczne eksponaty. Krótko mówiąc, nudy nie ma.

Wizyta w Augustowie

Jako że była mowa o Tykocinie, to wypada też wspomnieć o Augustowie. Można zaryzykować stwierdzenie, zgodnie z którym jest to miejscowość znana w różnych częściach kraju. O szczegółach można mówić wiele, ale w tym momencie to zostawmy. Na tę chwilę nie liczy się popularność – teraz istotne jest to, że mowa o miejscowości otoczonej lasami czy jeziorami. Niedaleko mamy Białe Augustowskie, Rospudę czy Jezioro Niecko. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że osoby zainteresowane odpoczynkiem nie powinny narzekać na nudę.

Z drugiej strony nikt nie mówi, że należy koncentrować się na tym, co w wodzie. Weźmy sobie za przykład to, co dzieje się na rynku. Augustowski rynek jest pokryty wysokimi, wieloletnimi drzewami. Nie ulega wątpliwości, że jest to teren, który znacząco wyróżnia się na tle tego, co mamy okazję zauważyć w innych miastach. Jesteśmy przyzwyczajeni do betonu, a tymczasem mamy okazję zobaczyć park. Oczywiście jest to bardzo dobra wiadomość!

Jak wszyscy doskonale wiedzą, pogoda czasem nie jest do końca sprzyjająca. W takiej sytuacji trzeba zmieniać plany, ale nie zawsze. Jeśli ktoś udaje się do Muzeum Ziemi Augustowskiej, to warunki atmosferyczne nie mają szczególnego znaczenia. Mowa o miejscu, które pozwala na poznanie historii miasta i okolic.

Augustów to świetny kierunek dla tych, którzy oczekują sielskiego odpoczynku i wodnych atrakcji. Takie osoby po pobycie w Augustowie powinny czuć się całkowicie usatysfakcjonowane.

Wizyta w cerkwi

Co powiesz na wizycie w cerkwi? Znalezienie się w cerkwi pewnie dla wielu osób jawi się jako coś mało interesującego, ale rzeczywistość przedstawia się inaczej. Możemy wręcz mówić o zapraszaniu na nabożeństwa, jak i do zwiedzania. Zwiedzać warto wewnątrz i z zewnątrz. Wypada też pamiętać o tym, że na Podlasiu cerkwi jest bardzo dużo. Istotne jest też to, że nie chodzi w tym momencie wyłącznie o budynki. Można rozmawiać o tworzeniu klimatu i krajobrazu. Pewnie często chce się, aby świat się zatrzymał. To niemożliwe, ale kiedy spojrzy się na poszczególne cerkwie można odnieść wrażenie, że jest inaczej.

Kraina Otwartych Okiennic

Wśród ciekawych opcji mamy choćby Krainę Otwartych Okiennic. Czy ta nazwa nie brzmi interesująco? Poza tym interesująca nazwa to nie wszystko. Możemy mówić o szansie na przeniesienie się w czasie. Dla wielu osób takie słowa mogą wydawać się nadużyciem, ale czy rzeczywiście o nadużyciu może być mowa? Kraina Otwartych Okiennic to trzy wsie, ale nie są to zwykłe miejscowości. To miejsca, w których znajdziemy drewniane domy z ozdobnymi okiennicami, ganki czy ogromną liczbę bocianich gniazd. To przykład tego, że piękno czasem jest na wyciągnięcie ręki.

Podlasie to inny świat?

Być może dla niektórych wyda się to zaskakujące, ale tak naprawdę mowa tylko o namiastce atrakcji. Niemniej najważniejsze jest jednak coś innego.

Celem tego tekstu było pokazanie, że województwo podlaskie ma bardzo dużo do zaoferowania. Co więcej, jest to w jakimś stopniu inny świat. Świat dla wielu osób nieznany. Niektórzy mogą zastanawiać się nad tym, czy mowa o czymś lepszym, ale stawianie sprawy w taki sposób nie ma sensu. Każde tereny mają swoje zalety, jak i wady. Poza tym jedno z drugim wcale nie musi się wykluczać. Wyobraźmy sobie sytuację, w której mieszkaniec Warszawy marzy o odpoczynku na łonie natury. Czy to jest coś abstrakcyjnego?

Warto też pamiętać, że to wszystko, co zostało powiedziane niesie za sobą wiele drobnych rzeczy, o których niekoniecznie musimy myśleć. Weźmy sobie pod uwagę zasięg w telefonie. Stracenie zasięgu w telefonie jawi się jako coś strasznego, ale bez kontaktu z innymi czasem można wytrzymać. Do tego choćby kwestia noclegu – małe hoteliki, rodzinne pensjonaty czy ludzie prowadzący agroturystykę – tego wszystkiego możemy się spodziewać i w żadnym z tych miejsc nie doświadczymy tego, co w miejskich hotelach. Rzecz jasna po raz kolejny nie oznacza to tego, że będzie gorzej. Będzie po prostu inaczej. Takie właśnie jest Podlasie – na swój sposób piękne.